Sunday, 28 September 2014

Zona Fajna rzecz

Mam takowe cos jak slub, pomyslalem znalazlem, zrobilem. Zonka mi sie udala,  dziewcze urodziwe,  robotne I podobno nawet mnie lubi. Ma wady ale sie niema co oszukiwac,,nawet ja mam. Dzisiaj wstaje,  tozsamo co od wtorku,  wrak.. Przystojniacha ale wrak. Tu boli tam strzyka,  Kurka to muj starszy ma mniejsze problemy. Ale pomyslalem pole trza zaorac,  I wyszedlem. Zonka zla, rozumiem kanalia jestem I malo komunikatywny,  nieobecny dusza I cialem caly tydzien. Ale dzwonie,  prubuje sie porozumiec,  co ciekawe ja z marsa ona z wenus rozmowa nieidzie powodow jak zwykle prosty.  Rocznica,  jak ksiazkowo.  nigdy Niebylem dobry w te klocki,  nawet o moich osobistych swietach trzeba mi przypominac. No ale rocznica,  coroku mi cos wypada, to kumpla z wojska spotkam to wyjazd z pracy albo poelgrzymka do Lichenia.  Logicznie patrzac to powinno sie dziewcze spodziewac inwazji kosmitow lub rozwolnienia. Znowu ja powinienem zadzialac zachowawczo I prubowac wyprostowac,naprawic sytuacje. Ale ani ona ani ja widocznie podrecznikowo niedzialamy.  To jedyna osoba ( niemówie o rodzinie - tych Musze) ktora kocham I osobiscie dokonalem wyboru zeby dobrowolnie spedzac z nia zycie. Niemoge sie nawet podzielic problemami Bo albo: nieinteresuje mnie twoje problemy w pracy albo ty mi nic nienowisz o pracy. Sam sobie nawazylem piwka Jesli o piwku wspomnimy ale cholewka to z Kim mam rozmawiac?!  Itak mam zadobry kontakt z rodzicami I niebezpiecznie traci to patologia ale nawet I'm niemoge opowiedziec o wszystkim. O upadkach I walce z osobistymi demonami niepowiem nikomu rada zawsze jest jedna, lecz sie waszak. A ja niechce,  kocham te potyczki.  To one mnie czynia mna. Z depresja,  szalenstwem I grzybica mozna zyc. Ale jak tu ukochanej kobiecie wytlumacz ze niepotrafie inaczej, ze sie nienaucze niezmienie, bede biegal Za wiatrakami I toczyl ta kule i niedalem rady mimo usilnych prub byc spelnieniem jej oczekiwan. 

No comments:

Post a Comment